Flowers in my soul – moje marzenia, moja wystawa

Wychowałam się w sąsiedztwie z przyszywaną ciocią plastyczką. Pamiętam jak w czasie wakacji organizowała plenery malarskie dla swoich zaprzyjaźnionych artystów. Na koniec pleneru
zawsze był wernisaż u niej w ogrodzie. Obrazy wisiały na płotach, budynkach, drzewach były to bardzo twórcze spotkania.
Wtedy właśnie pierwszy raz w sobie poczułam, że kiedyś też chcę mieć swój wernisaż. I poczekałam kilkanaście lat, aż marzenie się spełniło.

Dlaczego połączyła makijaż z żywymi kwiatami?

Zdecydowanie kocham kwiaty i są one moim nieskończonym źródłem inspiracji. I tu też jest krótka historia z dzieciństwa. Jako dziecko uwielbiałam czas imienin w rodzinie, wtedy w domu
było pełno bukietów. Mama pozwalała mi je rozebrać i ułożyć po swojemu. W tym projekcie też pozwoliłam sobie rozebrać kwiaty i ułożyć je w nową historię. Chciałam zagrać detalami i
wykorzystać każdy płatek.

Do projektu zaprosiłam fotografkę Małgorzatę Drozdowską – Słyż. Często pracujemy przy sesjach zdjęciowych i właśnie podczas jednej z takich sesji, rozmawiałyśmy o pracach artysty
Mateusza Sudy, w których często pojawiają się niezwykłe kompozycje kwiatów. To nas zainspirowało, aby zrobić serię fotografii z kobietą ucharakteryzowaną, tak aby przypominała
kwiat. Okazało się, że mamy podobne pomysły. Od tego wszystko się zaczęło i choć sama sesja zajęła nam mnóstwo czasu, a całe studio tonęło w kwiatach, wyszło coś wspaniałego. Uwielbiam
takie kreatywne projekty, gdzie możemy poszaleć artystycznie, wyczarować coś twórczego i nic nas wtedy nie ogranicza.

Kiedy kupowałam kwiaty na sesję, a było to w lokalnej kwiaciarni, Pani kwiaciarka zaciekawiona niestandardowymi wyborami, zapytała co planuję zrobić z tymi kwiatami. Kiedy poznała
szczegóły projektu, była tak zachwycona, że dała mi kilka kwiatów w prezencie. To już był dobry znak.
Naszą pracę docenił również amerykański magazyn modowy SHEEBA- Fashion Magazine, który wybrał Nasze zdjęcie na okładkę lipcowego wydania.

Ta wystawa to zaproszenie do wspólnej opowieści o kwiatach, kobiecości i pięknie.

Uroczyste otwarcie wystawy było 27 lipca 2017 r o godz. 19:00.

MIEJSCE:
Wiedziałyśmy, że Nasz projekt potrzebuję równie kreatywnego miejsca, dlatego do współpracy wybrałyśmy Bistro Narożnik. Miejsce sąsiedzkich spotkań na Wrocławskim Nadodrzu, a także
alternatywa dla osób chcących uciec od utartych szlaków.
Ciekawa selekcją kraftowych piw, oryginalna karta win, smaczna kuchnia, uśmiechnięta załoga i niepowtarzalny klimat sprawią, że podczas wernisażu miło spędziliśmy czas.
->ul. Rydygiera 30, Wrocław.

PARTNERZY

Naszym partnerem był SPOT Management (models) prowadzony przez Joannę Głowacką bez pomocy, której Nasz projekt nie ujrzałby światła dziennego.
Agencja modelek, gdzie rodzi się piękno i rozkwita wiele artystycznych projektów.
Pozowała Natalia Jurczak.

Jeszcze kilka słów o nas jako autorkach projektu:
->Małgorzata Drozdowska-Słyż – fotografia
Absolwentka Międzynarodowego Forum Fotografii „Kwadrat”. Stale się rozgląda i poszukuje piękna w różnej postaci. Prywatnie wielbicielka kotów i dobrego wina. Na swoim koncie ma liczne
publikacje w krajowych i zagranicznych magazynach mody, m.in. Glasses Project, Elegant Magazine. Tworzy niepowtarzalne ujęcia eksperymentując z kolorem, refleksami czy szkłem.
Portfolio:
www.digital-motion.pl
Fotograficznie Magicznie

->Roma Szafarek – makijaż, kompozycja kwiatów
Dyplomowana mistrzyni wizażu i stylizacji, ale przede wszystkim pasjonatka pracy z kobiecością i kolorami. Prywatnie lubi celebrować życie i gotować dla bliskich. Na swoim koncie ma liczne
publikacje w magazynach polskich i zagranicznych, np.: Sheer, Wesele, Hipoalergiczni, wystąpienia w telewizji, audycje w Polskim Radio Czwórka i Trójka.
Poszukuje inspiracji w naturze i lubi wydobywać unikatowość w każdej osobie za pomocą makijażu i stylizacji.
“Ludzie są jak kwiaty: stworzeni do tego, aby się rozwijać.”/ André Liége.
www.romaszafarek.pl
https://www.instagram.com/roma_szafarek_makeup_hair/
Roma Szafarek Make up. Hair. Style expert

Do zobaczenia na kolejnej wystawie.

Zdjęcia: Olga Maria Szelc